BOSTON - Po kilku dniach odpoczynku, Celtics wrócili do pracy, nie pozostawiając żadnych złudzeń drużynie z Utah. Rajon Rondo, jak i sześciu pozostałych zawodników Celtics, osiągnęło podwójne zdobycze punktowe, rozbijając bezbronną defensywę Jazzmanów.
W drużynie przegranych wyróżnił się Deron Williams, zdobywca 13 punktów, 7 zbiórek i 4 asyst.
Granie 8 meczów w 12 dni, odcisnęło piętno na Celtics, kończąc tą morderczą serię z ucieczkami w ostatniej chwili z Minnesoty i New Jersey, w międzyczasie przegrywając u siebie z Phoenix. Grając na ostatnich nogach, defensywa Bostonu nie fukncjonowała tak jak powinna, i w ataku również nie prezentowali się nadzwyczajnie (10 na 47 rzutów za trzy).
Pomimo tego, Celtics osiągneli bilans 7-1, i wydają się być wiodącą siłą w NBA.
NEW JERSEY - Kendrick Perkins po meczu z Nets stwierdził - "Czasami bierzesz rzeczy za pewnik. Dzisiaj właśnie postawiliśmy się w takiej sytuacji, na czym niemal skorzystała przetrzebiona kontuzjami drużyna z New Jersey. Zrobiliśmy dobrą robotę na końcu, i wyszliśmy z tej całej sytuacji zwyciesko."
Doc Rivers oszczędzał swoich liderów jak mógł, grając drugą piątką przez większość spotkania. Plan się powiódł, gdyż Celtics ostatnią kwartę, rozstrzygnęli na swoją korzyść różnicą 12 punktów, całe spotkanie wygrywając dziesięcioma.